Prywatki były non stop - Zofia Siwek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W [19]54 roku, to już zaczęłyśmy, ponieważ nas było trzy siostry, a mieszkanie było duże – zaczęłyśmy w naszym mieszkaniu organizować prywatki. Prywatki, to były non stop. Rodzice chyba też się dobrze bawili, bo mój tata też tańczył z moimi koleżankami. Kupiliśmy adapter, no i na tym adapterze, to już tak od rana do wieczora. Płyty można było kupić na Krakowskim, tam był sklep muzyczny i wszystkie nowości. Pamiętam płyty Mieczysława Fogga, innych piosenkarzy, też przedwojennych, ale jego najbardziej zapamiętałam z tych pierwszych płyt. Prywatki były organizowane też w innych mieszkaniach, ale najlepiej się tańczyło u nas, bo to było na parterze – przeszkadzaliśmy sąsiadom, na pewno, bo to dosyć głośno było. Ale gdy zapytałam sąsiadkę, koleżankę moją, rówieśnicę – mieszkała na górze, nad...
CZYTAJ DALEJ