Gimnazjum i szkoła chemiczna - Zofia Siwek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Później było gimnazjum. Gimnazjum, to już była szkoła chemiczna. I przed wojną, i w czasie wojny, i po wojnie, to była szkoła prywatna. Dyrektorem był pan Chomicz. Był też albo właścicielem, albo udziałowcem w tej szkole. Później, gdy szkołę przejęło państwo, to on też był dyrektorem. Dopóki ja chodziłam do szkoły, do [19]54 roku, to dyrektorem był pan Chomicz. Najpierw szkoła mieściła się przy ulicy Radziwiłłowskiej, tam gdzie jest teraz Luxmed, tam były pracownie chemiczne i tam zdawałam egzamin wstępny. Do tej szkoły chodziła moja siostra dwa lata, bo w szkole Urszulanek zdała maturę, tak zwaną małą maturę, która nie dawała prawa do studiowania. Trzeba było zrobić dużą maturę i moja siostra dużą maturę zrobiła właśnie w szkole chemicznej. Ne wiem czy w Urszulankach była duża matura, czy...
CZYTAJ DALEJ