Święta były bardzo uroczyste - Zofia Siwek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Święta wyglądały bardzo uroczyście, ludzie podchodzili do świąt nie jak do rozrywki, ale z wielką powagą, bardzo uroczyście. I przygotowania były wcześniej robione. Na przykład cacka na choinkę - bo to nie mówiło się dekoracje, ozdoby na choinkę, tylko cacka na choinkę. Były robione ręcznie, ze słomy, z bibułki. Byli kolędnicy. Przychodzili. Ale tak, tych świąt [przedwojennych], to ja dużo nie pamiętam, bo byłam za mała, a później to już jedne, dwa może te święta były. A jeszcze po wojnie w Lublinie też kolędnicy po ulicy Niecałej chodzili. Święta wielkanocne bardziej pamiętam, bo to był śmingus-dyngus, jajka się święciło, to z koszyczkiem się chodziło. Boże Ciało było uroczyście obchodzone. Koło naszego domu też był ołtarz, więc to tak, jakby całe Bełżyce przeszły, jak ta procesja przeszła. To nawet chyba i w...
CZYTAJ DALEJ