Więzienie na Zamku i rozstrzelanie - Zofia Siwek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jeszcze wrócę do więźniów z Zamku lubelskiego. Ludzie z Bełżyc pomagali partyzantom. Wiem, że bardzo pomagali. Między innymi pomagał ojciec mojego szwagra, to znaczy, później jego syn został moim szwagrem. Oni mieli restaurację w Bełżycach i dostarczali tym partyzantom jakieś tam jedzenie, żywność. Nie wiem, czy ten ojciec bezpośrednio brał udział w jakichś akcjach zbrojnych, natomiast jego syn starszy na pewno brał. I tego ojca Niemcy zaaresztowali. Wsadzili go, siedział na Zamku Lubelskim. Przed 22-gim lipca, przed wyzwoleniem, wymordowali więźniów na Majdanku, a ich, tam było kilku mieszkańców Bełżyc, nie pamiętam – może było ich czterech, może pięciu, może więcej i między innymi ten ojciec, w każdym razie wieść rozniosła się w Bełżycach, że przywieźli ich i będą rozstrzeliwać. W Bełżycach,...
CZYTAJ DALEJ