Gruzy dzielnicy żydowskiej w Lublinie - Marian Milsztajn - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mieliśmy iść na zwiady z dwoma żołnierzami z mojego plutonu. Nasza jednostka stała na Majdanku i ja nie widziałem [centrum miasta]. Dwa tygodnie byłem na Majdanku. Ja nie wiedziałem nic o tym, [że dzielnica żydowska nie istnieje]. To jak z tymi kolegami wyszedłem, doszliśmy [na Stare Miasto], zeszliśmy z Grodzkiej, przeszliśmy bramę i ja widzę – pagórki, pagórki, pagórki, pagórki, pagórki, pagórki – pozostałości tych rozwalonych domów… Ja postawiłem karabin, głowę złożyłem na lufę i szukałem cyngla, a oni, ci dwaj mnie [powstrzymali]: – Marian, co z tobą? To ja mówię: – Co? – No co, chciałeś się zabić? Ocknąłem się. – Doprawdy? [Nie spotkałem wtedy prawie nikogo z Lublina], słyszałem tylko, że jeden przechowywał się w Lublinie i on żyje w Lublinie, zajmuje się Żydami, którzy wracają...
CZYTAJ DALEJ