Powrót do Lublina i poznanie losów rodziny - Marian Milsztajn - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Będąc w Lublinie z moim pułkiem, chodziłem po Lubartowskiej i pokazałem dwom żołnierzom, z którymi chodziłem, budynek, gdzie mieściła się policja. Kiedy staliśmy przy bramie, gdzie była policja, z piwnicy ktoś coś krzyknął i wybiegł, dobiega do mnie: – Marianku! To był syn dozorczyni [z domu], gdzieśmy mieszkali przed wojną, na Nadstawnej 37. I on opowiadał, że ojciec pracował, a matka i siostra zostały wzięte przez Niemców i wywiezione na Majdanek. Za dzień czy dwa [dni] na Bychawskiej [obecnie ulica W. Kunickiego – red.] mieliśmy ja i jeszcze dwóch żołnierzy zająć miejsce w fabryce, która była przed wojną garbarnią. Bo jeszcze były ostrzeliwania niemieckie, pojedynczych widocznie Niemców. Rozstawiłem tych dwóch żołnierzy w pewne miejsce, a ja usiadłem na...
CZYTAJ DALEJ