Przez bandy musieliśmy uciekać z Bełżyc - Zofia Siwek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Z Bełżyc musieliśmy uciekać. Musieliśmy. Dlatego, że zostaliśmy zmuszeni przez te bandy. Tata, jak mówiłam, zajmował się szmuglem, handlem mięsem. I jeszcze po wojnie, w pierwszych miesiącach, no też trzeba było z czegoś żyć, to jeździł na wieś po świnie, przywoził do domu i tutaj te wyroby się robiło. Pewnego dnia pojechał rowerem, właśnie ze swoim bratem gdzieś w stronę Opola. Tam są takie lasy, ciągną się od Bełżyc w stronę Opola, i gdy jechali w tamtą stronę do jakiejś wsi, to z lasu wyszli bandyci, zatrzymali ich. I jak to miedzy szosą, a lasem, są takie rowy, kazali mojemu tacie zostawić w tym rowie rower. Stryjkowi kazali jechać do domu, więc ten rowerem wrócił. Tacie zabrali pieniądze, które wiózł na ten zakup. Zaprowadzili go do lasu i jeden [z nich] mówi: „Ty nas poznajesz.” No, oczywiście, że poznał, bo to byli...
CZYTAJ DALEJ