Pożar w Bełżycach - Zofia Siwek - fragment relacji świadka historii [TEKST]; Zofia Siwek - relacja świadka historii
[Potem] w Bełżycach był wielki pożar. To był rok [19]47, chyba, albo [194]8. Już my tam nie mieszkaliśmy. Było wesele i jakiś wojskowy z rakietnicy [strzelał] – nie wiem, czy rakietnice to mogą zapalić, ale cała jedna ulica w Bełżycach się spaliła. Ulica Urzędowska cała poszła z dymem, ogień sięgał do Zapłocia. I podobno strażacy ratowali nasz dom, a nasz dom był pod strzechą. I może, dlatego, że pod strzechą był, to najpierw go ratowali. Ludzie śmieli się, że właśnie taką chałupkę tak ratowali. Ale dobrze, bo tam później schronienie znalazła nasza rodzina, której na tej właśnie ulicy Urzędowskiej dom się spalił. I jak pojechałam, po tym spaleniu, to takie same kikuty były z pieców. Kominy, właściwie. Tak, że takie sobie wesele urządził wojskowy....
CZYTAJ DALEJ