Owczarz i krowi ogon - Zofia Siwek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ludzie wierzyli w odczarowywanie, wieczorami opowiadali sobie rozmaite historie, a dzieci nasłuchiwały. Kiedyś sąsiedzi się zeszli i tak opowiadali sobie o różnych takich rzeczach śmiesznych, głupich, bo wtedy usłyszałam, że w czyimś domu krowi ogon latał po mieszkaniu, no i trzeba było to odczynić. Sami odczyniali, ktoś tam inny. No i w końcu zawołali owczarza. Co to znaczy owczarz, to też nie wiem, ale to tak się nazywało. Owczarz. Czy miał owce, hodował, czy co – nie wiem. W każdym razie ten owczarz przyszedł odczynić, to się tak nazywało, odczynić. To polegało na tym, że jakieś miał zioła i okadzał to mieszkanie. No i niby po tym odczynianiu już tego ogona [nie było]. Dziwne - dlaczego ogon, ale - takie były te opowieści, [których] tam nasłuchiwaliśmy. Tak, tak. Tam ludzie wierzyli, wierzyli. Jeszcze mój tata - gdy mój...
CZYTAJ DALEJ