Mieszkali u nas dwaj czerwonoarmiści - Zofia Siwek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
No, jak Armia Czerwona wkroczyła, wszyscy się bardzo cieszyli. Na naszej ulicy oni mieli zakwaterowanie u sąsiada, ale już nie u tego, gdzie ci Niemy byli, tylko u drugiego. Dla nas, dzieci, to była bardzo fajna armia, bo mieli harmonię. Grali, śpiewali, nosili nas na rękach. Tam ciągle żeśmy u tych żołnierzy przebywały. Bo ja miałam dwie siostry starsze ode mnie, więc one może z racji towarzystwa już dla nich tam chodziły, nie wiem. Długo nie byli w Bełżycach, poszli gdzieś dalej na front. Ale u nas zostali zakwaterowani dwaj. Jeden to był młody, a drugi starszy. Starszy, to miał może ze czterdzieści lat, dla mnie był starszy. Gdzie oni spali, to nie wiem, bo nasz dom był ciasny, a było nas sześcioro. Tak? Sześcioro? Cztery, pięć i dziadek. Sześcioro nas było w tej chałupce, ale gdzieś tam spali chyba ze dwa dni. No, ci...
CZYTAJ DALEJ