Jak by na to nie patrzeć, to było wyzwolenie - Zofia Siwek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
A później, to już było wyzwolenie. Wyzwolenie, to pamiętam bardzo dobrze i potem te pierwsze lata, pierwsze miesiące, może. Dzień wyzwolenia też bardzo dobrze pamiętam. No to było wyzwolenie, jak by na to nie patrzeć, bo po tych pięciu latach ten tylko może mówić, że to nie było wyzwolenie, kto tego nie przeżył. Ludzie się bardzo cieszyli. Kobiety z kwiatkami z ogródków, to fakt jest, że wyrywały te kwiatki i niosły tym czerwonoarmistom w podziękowaniu. Nie było wojska polskiego z nimi. Do Bełżyc wkroczyli właśnie czerwonoarmiści od strony, chyba Opola Lubelskiego albo od strony tego kirkutu, bo pamiętam jak wchodzili. Oczywiście my też żeśmy tam pobiegli. To wojsko było takie dla mnie trochę śmieszne i dziwne. Albo tak zapamiętałam, że na jakichś takich małych kucykach jechali, że prawie nogami...
CZYTAJ DALEJ