Dla szmuglerów powinien być wystawiony pomnik - Zofia Siwek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mój tata w wojnę zajmował się szmuglem. I uważam, że dla szmuglerów powinien być wystawiony pomnik. I to nie jeden w Polsce. Bo oni dostarczali żywności, karmili Warszawę. Moja siostra w czasie wojny brała te wyroby, tę kiełbasę w walizkę i roznosiła do ludzi, sprzedawała. I kiedyś szła z taką walizką pełną kiełbasy pachnącej czosnkiem i szedł Niemiec z psem. Pies podskoczył do tej walizki, zaczął obwąchiwać. No, siostra struchlała, ale Niemiec odwołał psa. Chyba mu nie zależało, temu Niemcowi, co tam ona ma w tej walizce. Mój tata woził te wyroby do Warszawy i do Łodzi, to daleka droga była. No, ale miał taki charakter, że był taki odważny. Odważny aż do przesady. Bo łapanki były w tych pociągach. Wyganiali ludzi na peron, no i zabierali,...
CZYTAJ DALEJ