Wyzwolenie Lublina i powojenne losy rodziny - Helena Grynszpan - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Chcę powiedzieć jedną rzecz. Przecież Rosjanie weszli do Lublina, ja byłam w Lublinie, na przedmieściach. No pewnie, że pamiętam [dzień wyzwolenia Lublina], przecież to był najpiękniejszy dzień w moim życiu. Oczywiście. Wtedy to było już trochę inaczej, bo pod koniec, to jak ta pani Sokołowska wyjechała do Milanówka, to już jej nie było, to ja już tak prędzej do nich szłam, do mamy. I tam mnie oswobodzili Rosjanie. Euforia była wielka. Euforia nie tylko Żydów, bo ile już tam [ich] wtedy było. Ale chcę powiedzieć, że tak Polacy witali Rosjan jako wyzwoleńców, tak? I tak było, i tak było. Bo Wojsko Polskie nie weszło razem z Rosjanami. Ja szukałam później mojego brata, bo przecież on przyjechał z tym wojskiem Wandy Wasilewskiej, ale to była...
CZYTAJ DALEJ