Ukrywanie się matki i siostry u pani Sokołowskiej w domu przy ul. Bychawskiej 113 - Helena Grynszpan - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mama też ukrywała się u znajomych i moja starsza siostra, a później to był jakiś cud, dosłownie cud. Powiedziałam [wcześniej], że mąż [tej pani], co ja byłam tam u niej, pracował w tym KKO. Ona pracowała jako retuszerka, trzeba było z czegoś żyć, w takim zakładzie fotograficznym na Krakowskim Przedmieściu. I tam ten zakład to był kiedyś żydowski, to należał do Żydów. A wobec tego, że to wszystko zostało zlikwidowane, to przejęła go jedna pani, która zrobiła to dla swoich najbliższych, żeby zatrudnić ich. Jej mąż był inżynierem, on był inżynierem tych wąskotorowych kolejek. On pracował u Niemców. Nie można powiedzieć u Niemców, przecież ludzie musieli żyć. Pracowali u komunistów. Wszędzie trzeba żyć, musi się żyć. Tak? W swoim zawodzie i tak dalej. I jak moja mama weszła, to była bardzo piękna kobieta, jak moja...
CZYTAJ DALEJ