Dozorcy i zabawy na podwórkach - Helena Grynszpan - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja strasznie lubiałam jak były takie występy podwórkowe. To przychodzili na podwórko, śpiewali i takie te... Służące, wszystkie służące płakały, bo te piosenki były takie strasznie rzewne i takie... opuścił, nie opuścił ją, i tak płakały. I różne akrobacje, i rzucało im się pieniądze przez okno, i to my dzieciaki to za nimi. Tak, że od podwórka do podwórka. Ale to było. Katarynki, wszystko było. Oczywiście, że pamiętam [tamte piosenki]. To nieraz śpiewają [je] tutaj w tej waszej telewizji. Śpiewają: „Hanko...” i te, te, te wszystkie podwórkowe piosenki. Pewnie, to się na pewno pamięta. Dozorcę pamiętam, ale jak się nazywał to nie [pamiętam]. Ale wiem tylko jedną rzecz, to był Żyd, który się przechrzcił i ożenił się z Polką i miał z nią dzieci. I wiem, znaczy...
CZYTAJ DALEJ