Likwidacja getta na Podzamczu - Janina Tataj - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak to wyglądało? Przyjechało auto ciężarowe. Ludzie wtedy widzieli i uciekali. To, to ci żołnierze gonili ich, kogo złapali, to wsadzali do aut i gdzieś wywozili. Jak to się działo? Więc jak opowiedziałam myśmy mieszkali na Lubartowskiej 15. To było z frontu, to okna wychodziły. I nagle słyszymy w nocy maszerują w kierunku końca Lubartowskiej żołnierze. I my nie wiemy co się stało, co się działo. Coś jest nie w porządku. W każdym bądź razie myśmy już do rana nie spali. I oni zmobilizowali też żydowskich policjantów i kazali ludzi wyganiać z domu. Brali ich do ciężarówek i wywozili do Niemiec. I co oni robili? Ten gaz z motorów, tak zrobili, ja się na tym nie znam, ja nie wiem w jaki sposób, że puścili [gaz] do ciężarówek i jak ludzie przyjechali tam do Bełżec, to już nie żyli. Oni ich zagazowali w ten sposób....
CZYTAJ DALEJ