Ślub Cesi Fiszer w czasie okupacji - Janina Tataj - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Cesię Fiszer ja znam jeszcze z przed wojny. [Fiszer mógł wychodzić z obozu], on wychodził, i mogli się pobrać. On był przystojny mężczyzna, ładny, i ona była ładna dziewczyna, a jej ojciec, on umiał sobie dawać radę i oni się spodobali, zakochali, to się pobrali. To, to było. Żeby wziąć żydowski ślub, to tak to się odbywało. Nawet rabin [nie był potrzebny]. Wtedy każdy Żyd mógł udzielić [ślubu], jak było dziesięć osób, żeby powiedzieć tą modlitwę i udzielał ślubu. Wyjechali, bo bardzo dużo było takich, którzy nie pobierali się, chodzili z sobą dłuższy czas, a trzeba było wyjechać razem to rodzice powiedzieli: „Dobrze. Jak wyjeżdżacie razem to pobierzcie się”. To w mieszkaniu rodziców wzięli parę osób i jeden z tych mężczyzn dawał im ślub. Nie trzeba był nawet rabina do tego. Odmówił modlitwę i byli zamężni....
CZYTAJ DALEJ