Z reguły łatwo jest złapać pszczeli rój - Andrzej Karłowicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Z reguły [pszczoły] są w miarę spokojne, jeżeli łapie się rój gdzieś blisko pasieki. Rój wyszedł, zawiesił się na na gałęzi, na czymś, a zwiadowczynie poleciały szukać już miejsca stałego. I one są w oczekiwaniu. I wtedy jest w miarę łatwo zdjąć ten rój. Ale miałem taką sytuację, tam właśnie w Modlibowicach, taki kolega nagle wpadł na pomysł, że on chce być pszczelarzem. „Andrzej, będziesz mnie uczył?” - „No mogę uczyć, nie ma problemu”. Miał tam jakieś parę starych uli po dziadku czy ojcu. No trochęśmy je przysposobili, kupił jedną czy dwie rodziny. No i zacząłem go uczyć. Zapalił się do tego, chłopak był taki naprawdę pojętny. Cztery czy pięć uli zapełnił sobie, miał pasieczkę koło domu. No i kiedyś dzwoni, mówi: „Słuchaj, rój mi wyszedł, a już nie mam pustych uli. Zabierzesz go do siebie?”. Mówię: „Dobra, zaraz...
CZYTAJ DALEJ