Uczeń zdjął kapelusz i to był błąd - Andrzej Karłowicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kiedyś, prowadząc pasiekę, miałem robić miodobranie, no i poszedłem do kierownictwa, mówię: „Słuchajcie, dajcie mi tutaj… Macie łebków na praktyce, dajcie mi ze dwóch łebków do miodobrania, do pomocy”. No i dali mi dziewczynę i chłopaka. Tej dziewczynie wytłumaczyłem, co ma robić w pracowni. „Ty sobie siedzisz w pracowni, więc nie wychodzisz. A my będziemy przy ulu”. No i poszliśmy, i w pewnym momencie on zdjął kapelusz, chociaż mówiłem cały czas: „Nie zdejmuj kapelusza, broń cię Boże. Ja mogę, ty nie”. Zdjął kapelusz, użądliło go parę pszczół. Ja mówię: „Idź do pracowni, tam i tam leżą takie tabletki. Weź tabletkę, popij, tam jest minerałka i nie wychodź mi absolutnie z pracowni. Ja już tutaj kończę, przyjdę zaraz”. Widzę, że poszedł, tutaj porobiłem co miałem porobić. Idę, patrzę - nie widzę go w pracowni....
CZYTAJ DALEJ