Kamienny miód - Andrzej Karłowicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak już jesteśmy w Austrii, to taka ciekawostka - ja się tylko w Austrii z tym spotkałem. Mianowicie ten mój gospodarz miał taką zasadę, że w jednym miejscu było czterdzieści rodzin. Ni mniej, ni więcej, tylko zawsze czterdzieści rodzin w jednym miejscu. [Mieli ule] langstroty, czyli też korpusowe. I raz, drugi, trzeci patrzę, że bierze szkło powiększające i biega do iglaków i coś tam ogląda przez to szkło powiększające. No, niestety język znałem bardzo słabo, bo nie mieliśmy wtedy niemieckiego, tylko kurs niemieckiego dla wyjeżdżających. No i w końcu za którymś tam razem zapytałem, co on tam sprawdza. Okazało się, że jest gatunek mszyc, które produkują – jak oni to nazwali – kamienny miód. Czyli jest coś takiego, jakiś składnik od siebie dodają, ten jeden gatunek mszyc, że miód, który pszczoły złożą do...
CZYTAJ DALEJ