Gromadzenie eksponatów do skansenu w Pszczelej Woli - Andrzej Karłowicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Tutaj też jest zdjęcie pana Wojtackiego. Nieznany mi pszczelarz, ale przyniosłem to zdjęcie, bo tak ładnie tu jest pokazana kłoda – stojak. Ładnie zaprezentowana. Podejrzewam, że to też na pewno jest jakiś lubelski pszczelarz. Tym bardziej, że w latach późnych sześćdziesiątych, na początku siedemdziesiątych, jak powstała idea zrobienia skansenu w Pszczelej Woli, to gdziekolwiek była wycieczka pszczelarska, rajd, obóz wędrowny – jakikolwiek wyjazd poza szkołę – to zawsze obowiązkowe były odwiedziny gdzieś tam u pszczelarzy. I często się zdarzało, że pszczelarz ma jakąś starą wirówkę do miodu sprzed stu lat, a to jakieś tam inne narzędzia. No i z reguły po prośbie o przekazanie tego do szkoły, do skansenu szkolnego, do izby pamięci, tradycji - przekazywali to. Część zabierało się od razu, jak to było coś niewielkiego....
CZYTAJ DALEJ