Dostałem ponad 30 żądeł w nie dłuzej niż pół minuty - Andrzej Karłowicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Zrobiła się niepogoda nagle i trzeba było kilka pasiek, w których wcześniej było miodobranie, nakarmić. Bo został zabrany prawie cały zapas miodu, więc trzeba szybko karmić, żeby miały dla czerwiu. I pojechaliśmy - no też techniczne rozwiązanie doskonałe, bo na takim małym samochodzie dostawczym zbiornik o pojemności tysiąc litrów. Z wężem, na końcu węża kranik. Podkarmiaczki - oni mieli akurat takie szufladki umieszczone na dennicy. Więc tylko się otwierało, wysuwało się szufladkę, nalewało się kranikiem, następny kranik i tak po kolei. I kolega szedł, wysuwał te szufladki, ja nalewałem, a trzeci kolega szedł i szybko to wszystko zamykał. I podchodzimy… A zrobił sobie [pszczelarz] jedną pasiekę na wysokości około dwóch tysięcy metrów, bo chciał sprawdzić jak się pszczoły będą zachowywały...
CZYTAJ DALEJ