Wojenna tułaczka i życie w kołchozie - Icchak Carmi - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przyszedł czas kiedy została podpisana ta umowa Sikorskiego i nas wszystkich zwolnili. Zwolnili, ale jak się wydostać stamtąd... To był sierpień, a w sierpniu żegluga rzeczna przestaje działać, bo już za płytka woda jest, nie ma czym wyjechać. To jacyś byli bardzo [energiczni] ludzie u nas, zmówili się z tymi Rosjanami, z tymi wolnonajemnymi. Oni zbudowali nam taką tratwę długości przeszło dwudziestu metrów. Wsiedliśmy, jakieś dwieście ludzi na tą tratwę i zapłaciliśmy im, tym flisakom, żeby poprowadzili tą tratwę. Takśmy przyjechali tą tratwą. Nie pamiętam ile dób myśmy jechali, aż dostaliśmy się do tej Arisy. Wsiedliśmy do pierwszego pociągu i na południe, na południe, tam gdzie ciepło. Więc tak przyjechaliśmy na południe, ja dalej [chciałem jechać] na południe. Coś tam...
CZYTAJ DALEJ