Gruzy dzielnicy żydowskiej w Lublinie - Ewa Eisenkeit - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Rosjanie weszli w [19]44 roku pod koniec lipca, a ja przyszłam do Lublina parę dni [później], w pierwszym tygodniu sierpnia. Ja nie mogłam być w Lublinie. Wszystko straciłam, gdzie poszłam, [myślałam] – tu mój wujek był, tu moja ciotka, jeszcze gruzy leżały, jeszcze synagogi jedna ściana stała, to pamiętam. I ja tak idę między gruzami tych domów i szukam, gdzie myśmy mieszkali. Był tam hydrant pożarowy, w drugim domu był ten hydrant, to ja [dzięki temu doszłam], gdzie myśmy mieszkali. Były takie duże kamienie i ja tak usiadłam i płakałam. Szedł jeden żołnierz, on był pilotem, ruskim pilotem, dochodzi do mnie i pyta się mnie, czy ja jestem z Lublina, to ja powiedziałam: „Tak”. On odpowiedział: „Ja też jestem z Lublina, ale ja jestem w rosyjskim wojsku”. To ja się pytam: „Gdzie pan mieszkał?”, ja jego nie znałam. On mi...
CZYTAJ DALEJ