Ukrywanie się u gospodarzy na wsi - Ewa Eisenkeit - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Właśnie u tych ludzi ja sadziłam kartofle, zbierałam za kosą, kiedy zboże ścięli, kiedy były żniwa, pracowałam u nich w domu, myłam podłogi, dziećmi [się zajmowałam], wszystko, co mogłam. 9 października sołtys powiedział: „Wszyscy Żydzi, [którzy] mieszkają na tej wsi, mają się stawić jutro rano – znaczy się 10 października – do Lubartowa”. A ja sobie myślę – ja nie pójdę do Lubartowa, ja mam iść na śmierć? Kto mnie zabije, to mnie zabije, ale ja nie chcę iść do Niemców. To wałęsałam się, w zbożu spałam, w norach, gdzie tylko mogłam, bez jedzenia. Raz siedziałam w zbożu, to już był trzeci dzień bez jedzenia, silne deszcze wtedy były, już taka mokra byłam, zdjęłam, co nosiłam na sobie, wykręciłam i to mokre [ubranie] znowuż włożyłam. [Znałam] jeszcze jedną...
CZYTAJ DALEJ