Kawiarnie, piekarnie i smaki przedwojennego Lublina - Ewa Eisenkeit - fragment relacja świadka historii [TEKST]
[Na Krakowskim Przedmieściu] była cukiernia Rutkowskiego, [teraz] nie ma nic, [był] Semadeni, hotel Victoria. Och, ten hotel się palił, bomba [na niego spadła] 9 września. Co tam się działo! Ogród Saski nie wygląda jak przed wojną, piękny był, teraz nie utrzymują [go] tak ładnie jak kiedyś. [Pamiętam] zupy jakieś i te kaczki, młode kaczki, kaczuszki, piekło się i te młode kartofelki. Jakie dobre to było… To tego nie ma. Te uszka z mięsem pamiętam, pierożki z serem. Jakie ciasta były dobre, czekolady pamiętam. Wedla czekolada była dobra przed wojną, teraz nie jest, oszukana, nie jest taka dobra… Dużo fabryk było czekolady, bardzo dużo fabryk czekolady było w Lublinie. To było miasto eleganckie, elegancko się [ludzie] ubierali, ale byli bardzo biedni ludzie też....
CZYTAJ DALEJ