Edukacja w przedwojennym Lublinie - Ewa Eisenkeit - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Chodziłam do szkoły powszechnej na Lubartowskiej 18. Kierowniczka nazywała się Sztatmanowa. Ona przeżyła wojnę i była w Kanadzie po wojnie, tak mi mówili. W [19]35 roku otworzyła się świetlica im. Józefa Piłsudskiego, kto ukończył szkołę, to tam mógł się zapisać, bardzo dużo można było korzystać. Była nauczycielka, były książki do czytania, gazety, wycieczki. Ja chodziłam trzy dni w tygodniu na siatkówkę, boisko było kiedyś [tam], gdzie kino Apollo było. Teraz nie ma tego, może jest kino, ale na pewno nie nazywa się Apollo. To tamtędy myśmy wchodzili [na] boisko Unii, tam chodziłam na tenis ostatnio, to już wybuchła wojna wtedy....
CZYTAJ DALEJ