Antysemityzm w powojennej Polsce - Ewa Eisenkeit - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja widziałam raz pocztowy wagon [połączony] z pociągiem, [którym] jechałam. Wyglądałam i jakiś Żyd tam wszedł, to ja sobie myślę: „Może tam jemu zapłacę – temu, co prowadzi pocztę – Tam jest ciepło, zamknięty wagon, to najlepiej. I będzie mi [tam dobrze]”. I ja się nie będę bała, bo ja z powrotem do Łodzi woziłam dużo pieniędzy i to nie były moje pieniądze, ja tylko wzięłam, co ja zarabiałam, a resztę od razu oddawałam. Jeszcze mojej koleżanki z Kazimierza brat też jechał, to, zdaje się, za dwieście złotych [konduktor] nas wziął do wagonu [pocztowego] i miałam wygodnie. Ale jechałam bardzo dużo razy [w normalnym wagonie]. [Myślałam] – ja mogę ryzykować, ja przeżyłam wojnę, [ryzykuję]. Mnie już było jednakowo, byłam sama na świecie. [Jak] zaczęłam w Lublinie nosić na wieś używane rzeczy, [które] mi...
CZYTAJ DALEJ