Ukrywanie się na podlubelskich wsiach i spotkanie z bratem - Ewa Eisenkeit - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Wałęsałam się, och, bez jedzenia, bez niczego, pod ziemią leżałam – wykopany był dołek taki. Raz leżałam i deszcz padał. Zdjęłam z siebie wszystko, wykręciłam i znowu tak ubrałam, to już był czwarty dzień – nie jadłam, nie piłam. Tak, nie jadłam, nie piłam, bo nie miałam gdzie iść, bałam się – można było mnie oskarżyć i zabrać, i zabić, wszystko. To już było koło wieczora, deszczowy czwarty dzień, lało jak z cebra. [Pomyślałam] – teraz muszę ryzykować, bo nie chcę tutaj umrzeć. Jak umrzeć, to koło ludzi, żeby wiedzieli, kto ja jestem. [Poszłam do jednych], to byli bardzo porządni ludzie, ale jakieś pięćdziesiąt metrów wyżej był dwór, wygonili tego właściciela i tam byli Niemcy. Oni mieli swój dom, ładny dom, na dole, niżej, a na górce był ten dwór. I ja doszłam do drzwi, wszyscy już spali, tylko widziałam przez...
CZYTAJ DALEJ