Utrzymywanie rodziny podczas pobytu w lubelskim getcie - Ewa Eisenkeit - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Wróciłam] do domu wtedy i powiedziałam: „Ja nie chcę być w getcie”. Jak [rodzice] chcą, to ja załatwię, żebyśmy [na wsi] mieszkali, bo na wsi można było mieszkać. Kto mieszkał na wsi, musiał mieć gospodarza, u którego pracował. [Dopóki było getto otwarte, handlowałam na wsi], a później już nie można było, zamknięte getto, druty kolczaste. Nie było żadnych sklepów otwartych w Lublinie, wszystkie sklepy były zamknięte, a każdy potrzebował coś kupić. To jeden mnie się pyta na wsi, czy mogę przynieść chustkę, czy mogę to, czy mogę tamto. Ja przyniosłam, zarabiałam i przywiozłam do domu trochę śmietany, trochę masła. Tak, była rodzina, trzeba było jeść. A mój ojciec wtedy nie zarabiał już. Trudno było. Później ja powiedziałam do siostry, ona ukończyła szkołę szycia, ona chciała być designer, jechać do Ameryki,...
CZYTAJ DALEJ