Powojenna Lubartowska - Ewa Eisenkeit - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Po wojnie ja mieszkałam [na] Lubartowskiej 66, naprzeciwko Jesziwy [Chachmej] Lublin. Nie miałam nikogo z rodziny. Tam był szpital rosyjski, gdzie jesziwa. A naprzeciwko był sklep rogowy, w tym domu, gdzie ja mieszkałam. Oni mieli koncesję na wódkę, na wszystko. W armii byli ci wszyscy z tego szpitala, to przyszli kupować. Co ja widziałam – [jeden] kupił cały litr wódki i miał szklankę. Na pewno tam kupił też szklankę, w tym sklepie. I była młoda Rosjanka, ona była w armii. Stała [na] środku [skrzyżowania], bo były cztery ulice i ona kierowała ruchem, był ruch straszny. I ona widziała, że on wychodzi ze sklepu, było zimno. [To] było może w styczniu albo w lutym. Ona tego żołnierza wołała i on doszedł do niej. I widziałam, on nalał jej pełną szklankę wódki, ona wypiła. I znowuż stała i kierowała ruchem. Która nasza...
CZYTAJ DALEJ