Gruzy dzielnicy żydowskiej - Ewa Eisenkeit - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Gruzy leżały. Domów w ogóle nie było, tylko jedna ściana [synagogi Maharszala] była. Szukałam, gdzie był nasz dom, gdzie myśmy mieszkali. Tam był hydrant pożarowy i wiedziałam [dokładnie], do którego domu [przynależał]. Z tego wiem, gdzie nasz dom [stał], gdzie myśmy mieszkali. Ale nic nie było, gruzy. I tak chodziłam. Ja płakałam. Widzę z daleka, ktoś idzie. Jakiś, co nosi mundur. Nie wiedziałam, czy rosyjski, czy [jaki], z bliska zobaczyłam, że lotnicy, Rosjanie nosili takie. On był lotnikiem. I przyszedł, [zapytał], skąd ja jestem. Powiedziałam: „Jestem z Lublina”. To on powiedział, [że] oni mieszkali na ulicy Ruskiej. Ja mało ludzi znałam stamtąd, znałam niektórych, ale niedużo. I on mnie powiedział – on był wykształcony, skończył gimnazjum – powiedział mi wszystko. Ja usiadłam, bo już nie mogłam stać,...
CZYTAJ DALEJ