Kolaboranci - Ewa Eisenkeit - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Był jeden, on się nazywał Dawidsohn. On nie był policjantem. Ja nie wiem, diabli go wiedzą, kim on był. On był okropny dla Żydów, [sam] był Żydem. Coś z Niemcami miał do czynienia, może oskarżyciel, kto go wie. Opowiadali, że Szama Grajer miał publiczny dom przed wojną. Nie wiem, gdzieś na ulicy Grodzkiej. Zamknęli go, on był w więzieniu. Kiedy wybuchła wojna, wszyscy wyszli z więzienia, i on. A Hitler wydał na osobę dziesięć dekagramów czarnego chleba. Co [to] jest dziesięć [dekagramów] dla osoby na dobę? [Trzeba było] rano stać w kolejce. Tam jeden miał pralnię, on był folksdojczem, nikt nie wiedział. Ale kiedy Hitler był, to on odżył. To dali mu, żeby on wydawał te dziesięć dekagramów chleba. Były kolejki okropne. Jak jeden chciał wcześniej dojść albo co, to on ich bił po...
CZYTAJ DALEJ