Przedwojenna lodziarnia włoska na Kościuszki - Ewa Eisenkeit - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na Kościuszki mieli lody, oni byli z Italii, przyjechali specjalnie. Drogo wzięli, [ale] pięknie [to] wyglądało, ja korzystałam z tego. W październiku zamykali, jechali sobie do domu. Gdzie mieszali, ja nie wiem. [W roku], kiedy zaczęła się wojna, już w sierpniu te lody były zamknięte. A ja mówię do koleżanki: „Wiesz, mnie się to nie podoba. Mogę ci powiedzieć, będzie wojna. Zawsze byli do końca października, teraz dopiero sierpień, a już ich nie ma”....
CZYTAJ DALEJ