Ulica Szeroka - Ewa Eisenkeit - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Za moich czasów to był jeden sklep. Tylko miód [tam był]. Och, jaki dobry miód oni mieli. Jeden miał mąkę, hurtownik mąki. Takie sklepy były i były spożywcze też niektóre sklepy. I były piekarnie. Na Szerokiej ulicy żeby wyliczyć, ile było tych piekarni… Tu jeden to piekł tylko bagels [bajgle]. Były bagels [bajgle] z jajkami. I takie ładne były, nie takie grube. Były z wodą i drożdże się dało. A później była taka beczka z cementu, tam się gotowało. I tam się włożyło te bagels [bajgle], później dopiero do pieca i piekło się. To było na Szerokiej 42, była taka piekarnia też. Później to znowuż była jeszcze jedna, nie wiem, jak się nazywali. Był jeden, co tylko cukiernicze [wyroby] – ciasta różne, takie dobre rzeczy miał. To było, zdaje się, na Szerokiej 28. I bliżej jeszcze był [piekarz], co tylko bułki, obwarzanki i razowy chleb...
CZYTAJ DALEJ