Dom rodzinny na Szerokiej 40 - Ewa Eisenkeit - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja urodziłam się na Szerokiej 40. U rabinów tam myśmy mieszkali, Eigerów. Ale mój ojciec nie nosił brody, tylko golił się i nosił kapelusz, jak każdy jeden. Nie jak chasydzi. Tylko mieszkaliśmy w tym domu. Moja babcia kiedyś miała piekarnię tam. Mój ojciec znał tych rabinów i lubił tam mieszkać. Moja mama nie chciała, mój ojciec chciał. I do czasów II wojny światowej myśmy tam mieszkali. U nas było pięć [pokoi], jeden pokój nie miał okna, ale [to] ładny pokój był. Ja spałam z moją siostrą, z tą starszą, w tym pokoju. Było łóżko, była firanka, było widać materac, to wszystko czyste. Rodzice mieli swój pokój też. Był dining-room, do jedzenia. Piękny stół i krzesła. I mieliśmy living-room, wszystko piękne. Mieliśmy dywany i te firanki jakie....
CZYTAJ DALEJ