Działalność w organizacji lubelskich Żydów w Nowym Jorku - Morris Wajsbrot - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przed tym jak mnie wybrali [na prezydenta organizacji lubelskich Żydów] było trochę więcej ludzi, starsze ludzie i dużo poumierało. I robiliśmy co raz zebrania na temat kraju, tutaj. Jak się ktoś potrzebuje jakiejś pomocy czy coś, żeśmy pomagali. Myśmy co trzeba było, robiliśmy zawsze rocznicę likwidacji gieta lubelskiego. Ten dzień zawsze się odbył uroczyście, zapalaliśmy świece, mówiliśmy, mieliśmy rabina, mówił kadysz albo malachmę. I rozeszło się. Jadło się coś trochę i po tym kadysz się rozeszedł....
CZYTAJ DALEJ