Zachowania antysemickie i stosunek Polaków do Żydów w 1968 roku - Morris Wajsbrot - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W Lublinie były „masówki” i dzieci były prześladowane w szkole, wyzywali ich od Żydów. Starsza córka poszła raz do kina z koleżanką wieczorem, podszedł jakiś gówniarz i mówi: „Ty Żydóra. Jeszcze tu siedzisz?” Ani nie znała go, ani go nie zaczepiała, ani nie miała nic wspólnego z tym. Później nauczycielka wezwała moją żonę żeby [się spytać] co się dzieje z dziećmi. Były dobre uczennice, a posądzano ich… To tak dokuczali, że oni w ogóle… nie mogła zrozumieć co tu się dzieje. To żona powiedziała: „Niech nie atakują co rano masówki w telewizji, w radio, to nie będą wiedzieli co się dzieje”. Dorosłe dzieci już słyszą. Siedzi w szkole przy ławce młodsza córka trzymała rękę, to druga koleżanka co siedziała do niej: „Ty - mówi - zabieraj tą parszywą żydowską rękę”. Tak że to, że ja...
CZYTAJ DALEJ