Strażnicy i ogrodzenie w getcie na Podzamczu - Morris Wajsbrot - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Myśmy, dzieci, byli tymi zaopatrzeniowcami [w getcie]. Pod tymi drutami wyskakiwaliśmy poza gieto i kupowaliśmy trochę jedzenia, inne rzeczy dla gieta, i przynosiliśmy dla rodziców. Się ryzykowało. Patrzyło się, że wartownik poszedł z tej strony, to myśmy z tej strony pod drutami [wychodzili]. I [byliśmy] poza gietem. Na Kowalskiej były druty. Później zrobili pół Kowalskiej. I szły na Rybnej te druty do góry zdaje się, czy to szło do Nowej. Teraz jest Lubartowska, pierw była Nowa. Dziwne, że Lubartowska... Też pamiętam jak jechałem i byłem na Kowalskiej, szłem do domu, jechał motocyklista Niemiec z przyczepą i strzelał. A ja wpadłem do tej bramy, to była Lubartowska chyba 2. I tam było przejście na Kowalskiej, takie duże podwórko, było przejście i stamtąd uciekłem. Koniec....
CZYTAJ DALEJ