Wysiedlenie z mieszkania i przeprowadzka na ulicę Kowalską na terenie getta - Morris Wajsbrot - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Później, w czterdziestym roku na początku, wpadli w nocy Niemcy, rano czekali, wysiedlili nas. Nie dali nic zabrać ze sobą. Tylko jak złapały coś na siebie. I później zrobili taką drogę na ten… jak się szło do Czechówki, tam na dole Króla Leszczyńskiego, to była później taka uliczka, że się przechodziło, można przejść na Wieniawskiej. I stały takie, były dwa rzędy. Z jednej strony Niemcy i tu Niemcy, Ukraińcy zdaje się, nie pamiętam, Niemcy, musieli każdy co kto miał coś wyłożyć. Kontrolowali, żeby nic nie wynieść. I żeśmy poszli [mieszkać] na Kowalskiej. Mieliśmy tam zdaje się rodzinę. To się szło do rodziny. Mieliśmy rodzinę na Kowalskiej. Bo każdy szukał kogoś bliskiego. Ja nie pamiętam dokładnie dlaczego na Kowalskiej. Ale wiem, że mieliśmy rodzinę tam....
CZYTAJ DALEJ