Kolacja szabasowa - Sarah Tuller - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Przygotowania i sama uroczystość szabasowa to było] bardzo ważne, bardzo ważne. Po pierwsze myśmy nigdy nie jedli bez białego obrusu. To [obrus] był codziennie na obiad i na kolacji. Śniadania nikt nie jadł razem. Obiad o drugiej, wszyscy przychodzili, musieli wszyscy być przy stole. I to zawsze był biały obrus. Kolacja, to już ojca nie było, bo ojciec pracował dłużej, ale myśmy byli. I zawsze był ten biały obrus. Na szabat tak samo. Na szabat, to po pierwsze, szabat, to był w piątek wieczór, to w piątek wieczór, jak było gorąco w lecie, to mama stała się już ta modna kobieta. Wtedy lekarze zaczęli [mówić], że nie wolno jeść mięsa późno, bo to niezdrowe [jak] idziesz spać na pełny żołądek. To jak na wiosnę i w lecie, to myśmy mieli mleczne...
CZYTAJ DALEJ