Kontakty z rodziną Karwowskich po wojnie - Sarah Tuller - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Myśmy wzięli ślub i naturalnie, że Karwowscy byli zaproszeni na ślub. Wszyscy przyjechali, ale oni nie chcieli. Jak ja byłam schowana tam [u Karwowskich], to w jeden wieczór ja się pytałam, czy u niej [Julii Karwowskiej] w szkole były jakieś Żydówki. Ona powiedziała mi, [że] chodziła do szkoły tylko [dla] dziewczynek. „W porządku. Czy były Żydówki w tej klasie?” Ona mówi: „Tak. Dwie” To ja mówię: „Czy znałaś je?” To ona na mnie patrzyła, jakbym ja powiedziała, że ona spadła z piątego piętra. To ona mówi: „Nikt do nich nie mówił. To są przecież Żydówy, ale one były bardzo zdolne i one wszystko wiedziały. I nikt do nich nie mówił” To wtedy jakby nabrałam trochę odwagi, powiedziałam: „Pani Julio, ale pani teraz do mnie mówi, ja jestem Żydula....
CZYTAJ DALEJ