Pobyt w warszawskim getcie - Sarah Tuller - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jedziemy z powrotem do Warszawy i idziemy z powrotem do warszawskiego getta. Jesteśmy w warszawskim getcie parę dni, prawie tydzień i jest piątek wieczór... Teraz w getcie były te sklepy, że ludzie co mieli trochę pieniędzy, mogli jeszcze kupić kawałek chleba, to mogli kupić to albo to, co było szmuglowane –dzieci robiły dziury przez tą ścianę [ogrodzenie getta] i przynosili do getta czy kawałek chleba, czy kawałek masła, sprzedawali, na tym ich rodzina żyła. Jak ich złapali, to ich zabili, życie nie miało wartości, życie nie miało najmniejszej wartości. To moja mama mówi do mnie: „Wiesz co, nie mamy nic chleba, bośmy zjedli już nasze racje. W sklepie –był tam sklepik w naszym budynku –może on jeszcze coś ma, to kup co ma” Ja schodzę na dół i on ma jeszcze pół chały, to ja mówię: „Ja kupię to pół chały” to on...
CZYTAJ DALEJ