Stosunek Polaków do Żydów podczas okupacji - Sarah Tuller - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Do pracy to były jakieś trzy mile, trzy mile to jest sześć kilometrów w jednym kierunku i z powrotem. To [tylko] młodzi ludzie szli, bo starsi nie mogli chodzić. Tośmy się wszyscy zbierali zanim żeśmy poszli, to żeśmy zawsze mieli wódkę i każdy pił, żeby sobie dodać humoru. Dlaczego? Bo jak szłeś po drodze, to się Polacy zbierali: „Hej, ja lubię twoją sukienkę. Dam ci złotówkę za nią, dam ci chleba za nią. Po co ci ona potrzebna? Przecież cię zabiją za godzinę” To mówienie, że chcieli tą sukienkę, to mnie tak nie obchodziło, że chcieli wziąć za chleb dziesięć razy tyle niż był warty, to mnie też [nie obchodziło], ale że krzyczeli: „Po co ci to potrzebne? Za godzinę cię nie będzie”–nawet do ryby w wodzie się tak nie mówi. I to było takie poniżające, myśmy już nie byli dla tych Polaków, dla tych chłopów, co tam mieszkali, myśmy już nie byli...
CZYTAJ DALEJ