Praca przymusowa w getcie na Majdanie Tatarskim - Sarah Tuller - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W inne dni zabrali nas jakieś ćwierć mili chodzić i budują tam [coś]. Tośmy tam [się pytamy]: „Co budujecie?” To nam mówią: „Budujemy tu na taki chemiczny instytut, żeby nie robić więcej bomb, żeby zabić Amerykanów naturalnie i cały świat, bo przecież my wygrywamy” My nie mamy rady, my budujemy. Ale ten czas tam był dobry, bo jest lato, jest ciepło, to co masz do ubrania? Jedyna rzecz, co była wtedy, jak nas brali do pracy do Lublina, jak się szło po drodze i wszyscy [opowiadali gdzie pracują]. Ja w Lublinie miałam wtedy tą dobrą posadę, bo ja pracowałam, ja pisałam moje listy. A inni to [mówili, że] jeden rzuca kamienie, jeden nie wiedzą co z nim robić, to mu dają, żeby czyścić podłogę, że rzucają, za przeproszeniem, gówno na podłogę, [Niemiec] mówi: „Wyczyść to”...
CZYTAJ DALEJ