Łapanki w getcie lubelskim - Sarah Tuller - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W środku nocy i zawsze pogoda była okropna, czy deszcz, czy śnieg, to zima, raptownie - łapówki. Raptownie słyszymy: „Ausgang. Everybody raus! Raus! Zwei Minuten! Raus!” dwie minuty, każdy ma wyjść z mieszkania. I psy. Kto nie wychodzi i psy za tobą, jak nie wyjdziesz, to psy za tobą i cię zbiją tam. I widzisz –ludzie wylatują z dziećmi i wtedy jak masz zieloną kartę: „My więcej nie mamy roboty na zieloną kartę, to my cię bierzemy do innego miejsca, gdzie cię potrzebujemy, żebyś pracował”–zabierali do concentration camps; czy niebieskie karty są jeszcze dobre. To wychodzisz, pokazujesz kartę, patrzą na kartę: „Na wagon, na ten truck” jak masz dobrą kartę: „Idź z powrotem” nie podoba mu się twoja twarz: „Ciebie tam jeszcze potrzebują. Tam cię będą potrzebować” Było dużo ludzi starszych, co nie mieli kart...
CZYTAJ DALEJ