Deportacje Żydów z getta lubelskiego - Wiesława Majczak - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam te transporty Kalinowszczyzną, bo widziałam to z okna mieszkania. Odciągali mnie od tego; prawdopodobnie jakaś polska organizacja przychodziła patrzeć na te transporty. Patrzyłam z drugiego piętra, dlatego mi się wydawało, że widzę same głowy i tobołki. Jak gdyby szedł kamienny bruk, bo głowy okrągłe i tobołki okrągłe, jak gdyby szła ulica. Były takie stare latarnie z talerzami na wierzchu, ale ledwo co było widać. Pamiętam ten straszny, szary tłum, taki szum i gwar. Jak idzie duży tłum ludzi po kamieniach, bo tam przecież były kocie łby, plus rozmowy, to [słychać] taki szurgot. Ja ten dźwięk pamiętam. Szurgot butów po bruku z jednej strony, rozmowy z drugiej strony, i do tego dodatkowo strzały. To nie było [tak], że oni przeszli, tylko szli, szli i...
CZYTAJ DALEJ