Getto lubelskie - Wiesława Majczak - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na początku, jak pierwsze getto było, to się chodziło ulicą Ruską do Lubartowskiej i drugą stroną Lubartowskiej do miasta, do centrum. Albo jeździło się dorożką. Jeszcze przed wojną często [jeździliśmy tą trasą autobusem]. Druty były na Lubartowskiej, Kowalskiej i Grodzkiej. Nie było żadnej bramy i drutów na Ruskiej, to było takie półotwarte. Ludzie przechodzili przez getto bez opasek. [Ruską] można było przejść, ponieważ przechodziłam tą ulicą na drugą stronę Lubartowskiej i Bonifraterską chodziłam do wujostwa na Lemszczyznę. Byli tylko policjanci, chyba polscy, w granatowych ubraniach, albo strażnicy żydowscy. Jak się szło Ruską, to przed domami siedziały kobiety i jadły. Pamiętam jedną, jadła z takiej miski czarną kawę z nadrobionym chlebem, mniej więcej w miejscu między...
CZYTAJ DALEJ