Lublin czasów studenckich - Wit Karol Wojtowicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dla mnie, chłopaka z malutkiego Łańcuta, Lublin to było duże miasto, z fantastyczną starówką, bo taką zapuszczoną. Ogromne wrażenie na mnie zrobiła ul. Ku Farze, która oglądana przeze mnie w różnych porach roku i dnia była zawsze inna i mam niesłychanie miłe wspomnienia z nią związane. Ważnymi punktami Lublina były na pewno Galeria Labirynt i Klub Arcus. Galeria Labirynt mieściła się na Starym Mieście w takiej piwniczce z resztkami polichromii. To była długa, wąska piwnica. W Galerii Labirynt byłem na wszystkich przygotowanych tam wydarzeniach – [Jerzego] Beresia, Teresy Murak i wielu innych. To było znakomite miejsce. Pamiętam „Lady’s smock – Rzeżucha” z Teresą Murak. To był rodzaj performance’u, w którym ona uszytą przez siebie suknię obsypała...
CZYTAJ DALEJ