Organizacja pracy przy wydawaniu książek przez Fundusz Inicjatyw Społecznych - Andrzej Peciak - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[W podziemiu zwykle] książki były tylko powielane. Natomiast jak się pisało nową książkę, to musieliśmy zdobyć składopis, bo oczywiście wtedy nie było komputerów, edytorów tekstu i wszystkiego, co dzisiaj ułatwia pracę. Nie było dostępu do kserografów przemysłowych, więc musieliśmy zdobyć maszynę, składopis IBM z czcionkami. Pamiętam takie kule zmieniające krój pisma. Maszynistka musiała pisać tę książkę, składać poszczególne strony, nanosić w razie czego korektę i taki egzemplarz był przewożony do fotografa, u którego był fotografowany w negatywie. Dzięki temu mogliśmy to wykorzystać do druku. Taka była technika. Zgromadzenie papieru było wielkim problemem, bo papier był deficytowy i reglamentowany. Jeżeli gdzieś się papier pojawił, to kupowaliśmy w sklepie, stojąc w...
CZYTAJ DALEJ